Hello!
A więc Serpentusy 001... Mam je na nogach i banan nie schodzi mi z buzi odkąd je otrzymałem.
Są czadowe, trendy, młodzieżowe, meega!
Możecie przyjrzeć się im bliżej tutaj: Serpentusy od Hooy.
Co już po tygodniu mogę powiedzieć?
Stopa
musiała się przyzwyczaić, ale już jest okej. Na razie nigdzie w nich
nie wyszedłem, bo straszna pogoda i nie chcę ich zabrudzić. Tak miło się
na nie patrzy :) Są wygodne, stopa się nie męczy, nie poci. Na razie to
jeden z niewielu modeli w moim życiu, o którym nie mam nic złego do
powiedzenia. Jest dobrze i mam nadzieję, że w tym tygodniu pogoda się
poprawi i pokażę się w nich światu.
Do napisania :D
Nowe fotki:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz